4 x 50 m stylem dowolnym kobiet – Open
Konkurencja 19 - sztafeta 4 x 50 m stylem dowolnym kobiet właśnie dostarczyła kapitalnych emocji. AZS UW Warszawa wygrywa po zaciętym finiszu z czasem 1:44.91, o zaledwie cztery setne przed AZS AWF Katowice - 1:44.95. Kluczowa okazała się równa, szybka praca wszystkich ogniw Warszawy: otwarcie Barbary Walczak w 27.01, dynamiczne środkowe zmiany Laury Bernat (26.23) i Katarzyny Szlęk (26.25), a na zakończenie najpewniejsza dzisiaj Barbara Mazurkiewicz - 25.42 na kotwicy.
Katowice z kolei postawiły bardzo mocne warunki: Gabriela Król rozpędziła zespół 25.76, Justyna Poznańska 26.88, Iga Łapeta 26.33, a Zuzanna Famulok zamknęła 25.98 - to był niemal idealny pojedynek zmian kończących. Różnica 0.04 s mówi wszystko.
Na najniższym stopniu podium AZS AWFiS Gdańsk z wynikiem 1:46.88. Bardzo równa kompozycja: Melisa Orum 27.15, Alicja Szczepańska 26.90, Joanna Czok 26.57 i szybka końcówka Alicji Miłek 26.26, która utrzymała bezpieczny margines nad kolejnymi zespołami.
Poza podium AZS AWF Warszawa - 1:49.69. Mocne otwarcie Wiktorii Piotrowskiej 26.04, ale dłuższe odcinki na drugiej i czwartej zmianie (28.59 Bałdy, 28.21 Madej) zadecydowały o miejscu tuż za czołówką. AZS UMCS Lublin (1:50.72) nie wszedł dziś w zakładane tempo z listy startowej - najrówniejsza była Aleksandra Wiśniewska z domknięciem 27.41, jednak środek sztafety okazał się nieco wolniejszy niż prognozy.
Dalej AZS AWF Wrocław - 1:53.99 z dobrym otwarciem Julii Gałęzy (26.81), ale przestój na trzeciej zmianie (29.99) przekreślił szanse na wyższą lokatę. AZS PW Warszawa melduje 1:57.63, najrówniejsze odcinki Skalińskiej i Sienkiewicz po 28.73. Miejscowa ekipa AZS AGH Kraków kończy w 2:05.22; najlepszy fragment to zamknięcie Alicji Buk 30.34.
W porównaniu z listą startową największymi wygranymi są dziś zespoły AZS UW Warszawa i AZS AWF Katowice - obie ekipy znacząco poprawiły przewidywania, a różnice między nimi rozstrzygały się na setne. Gdańsk potwierdził stabilną formę i pewnie domknął podium.
Najlepsze wyniki
- AZS UW Warszawa 1 (AZS UW Warszawa) 1:44.91 685 pkt
- AZS AWF Katowice 1 (AZS AWF Katowice) 1:44.95 684 pkt
- AZS AWFiS Gdańsk 1 (AZS AWFiS Gdańsk) 1:46.88 648 pkt
- AZS AWF Warszawa 4 (AZS AWF Warszawa) 1:49.69 599 pkt
- AZS UMCS Lublin 1 (AZS UMCS Lublin) 1:50.72 583 pkt
Konkurencja 20 - sztafeta 4 x 50 m stylem dowolnym mężczyzn, finał. Start potwierdzony, mamy komplet wyników i bardzo mocne otwarcie wieczoru.
Po znakomitym pływaniu AZS AWF Katowice wygrywa z czasem 1:29.79 - jedyną ekipą poniżej 1:30. Kluczowy był równy układ zmian: Pruszyński otworzył w 22.99, Dudys dodał 22.77, świetnie wskoczył do składu Sienkiewicz z 22.23, a wszystko domknął finisz Chowańca - najszybszy w całym wyścigu, 21.80. To dawało 756 pkt w tabeli AQUA 2025 i wyraźne zwycięstwo.
Po srebro sięga AZS AWFiS Gdańsk - 1:31.93 i 704 pkt. Stabilne odcinki Ciarczyńskiego i Wiecińskiego (23.47, 23.53), z mocnym środkiem Szulkowskiego (22.96) i świetnym finiszowym sprintem Kraya w 21.97 utrzymały bezpieczny dystans nad resztą.
Brąz dla AZS UW Warszawa - 1:34.04 (658 pkt). Dobra pierwsza połowa (23.53 Guliński, 23.05 Olewniczak), później Wermiński 23.22 i nieco trudniejsza końcówka w wykonaniu Misztala (24.24) - to wystarczyło, by o 0,10 s wyprzedzić gospodarzy.
AZS AGH Kraków kończy tuż za podium - 1:34.14 (656 pkt). Hańderek 24.08, Michta 23.41, bardzo szybki Hanf 23.04 i Krystyński 23.61 - to był solidny, wyrównany występ, ale centymetry zadecydowały o 4. miejscu.
Dalej: AZS AWF Warszawa (2) - 1:34.73 (643 pkt), z wyróżniającym się Klimczakiem 22.56; AZS UMCS Lublin - 1:35.35 (631 pkt), równo w okolicach 23.4-24.5 na zmianę; AZS AWF Wrocław - 1:37.25 (595 pkt), gdzie najlepszy odcinek zaliczył Frankowski 23.30; oraz AZS PW Warszawa - 1:41.65 (521 pkt), z szybkim otwarciem Różyckiego 23.18, ale później strata narastała.
W porównaniu z listą startową - dwie istotne uwagi kadrowe: w zwycięskiej sztafecie Katowic pojawił się Aleksander Sienkiewicz zamiast zapowiadanego Szymona Jaworskiego, zaś w warszawskim AZS UW wystartowali Guliński, Olewniczak, Wermiński i Misztal, mimo braku zapowiedzi nazwisk. Zmiany opłaciły się szczególnie Katowicom - trzeci odcinek Sienkiewicza był jednym z kluczowych fragmentów wyścigu.