Mamy istotne przetasowania po drugiej serii. Najmocniejszy dotąd wynik w open to 5:13.97 Marcela Kościelniaka (Aquarius MOSIW Międzyrzecz) – bardzo równe pływanie, zamknięte finisem 39.44. Za nim Filip Pawłowicz (SP ŻAGAŃSKIE BOBERKI Żagań) z 5:21.33 oraz Wojciech Kopka (UKS OLIMP Gorzów Wlkp.) 5:23.46 – obaj poniżej 5:25 i wyraźnie przed wcześniejszym liderem z pierwszej serii.
W roczniku 2013 kompletuje nam się ciekawa układanka: prowadzi Kopka 5:23.46 (282 pkt), przed Henrykiem Osiewiczem (TP Zielona Góra) 6:04.21 i Filipem Lisowskim (TP Zielona Góra) 6:29.11. Osiewicz po solidnym otwarciu utrzymał rytm do 6:04.21, a Lisowski – mimo wcześniejszego prowadzenia – spada w klasyfikacji rocznikowej i open.
W open kolejność na ten moment: 1) Kościelniak 5:13.97 (308 pkt), 2) Pawłowicz 5:21.33 (288), 3) Kopka 5:23.46 (282). Za nimi Osiewicz 6:04.21, a dalej Szwed 6:49.09 i Yurkevych 6:54.83. Czekamy jednak na serię trzecią z Filipem Bilavskyim (4:14.76 zgłoszenia) i Mateuszem Wojciechowskim (4:19.50) – te czasy powinny diametralnie zmienić układ tabeli.
Seria trzecia zrobiła dokładnie to, czego się spodziewaliśmy – kompletnie przetasowała klasyfikację open. Filip Bilavskyi (TP Zielona Góra) wygrywa z kapitalnym 4:17.26 i 561 pkt AQUA 2025. Bardzo równe odcinki po 32–33 sekundy i finisz 31.58 – pełna kontrola od startu do mety.
Za nim Mateusz Wojciechowski (KP Totis Viribus Świebodzin) – 4:19.61 i 546 pkt. Na 350 m tylko 1.32 straty do Bilavskyiego, ale ostatnie 50 m (32.61) już bez odpowiedzi na przyspieszenie lidera.
Rocznik 2012 zacięty do ostatnich metrów: Kiril Biliavskyi 4:52.84 (380 pkt) wyprzedza o włos Danylo Lustiuka 4:53.02 (380) i Marcela Jaśniewskiego 4:53.67 (377). Różnice minimalne, wszyscy trzymają tempo w okolicach 37–39 sekund na kolejnych setkach, a Jaśniewski dokłada na finiszu 34.63.
W roczniku 2013 pojawia się nowe, mocne nazwisko na szczycie – Franciszek Gnaczyński (UKS OLIMP Gorzów Wlkp.) z 5:06.67 (331 pkt) bierze prowadzenie rocznikowe i wskakuje na szóste miejsce w open. Za nim Wojciech Kopka 5:23.46 (282), Henryk Osiewicz 6:04.21 i Filip Lisowski 6:29.11.
Aktualna klasyfikacja open: 1) Bilavskyi Filip 4:17.26, 2) Wojciechowski 4:19.61, 3) Biliavskyi Kiril 4:52.84, 4) Lustiuk 4:53.02, 5) Jaśniewski 4:53.67, 6) Gnaczyński 5:06.67. Dalej Kościelniak 5:13.97 i Pawłowicz 5:21.33 zamykają czołową ósemkę.
Wracamy na 400 m stylem dowolnym mężczyzn w Zielonej Górze – i mamy już pierwsze mocne akcenty. Z serii pierwszej najlepiej poradził sobie Kasper Szwed (SKP ŻAGLICA Żagań), który melduje się z czasem 6:49.09. Równy, spokojny rytm – 300 m w 6:01.34 i finisz na 6:49.09 daje mu 139 pkt AQUA 2025 i prowadzenie wśród chłopców z rocznika 2016 i młodszych.
Tuż za nim w klasyfikacji open na ten moment Yurkevych Yehor (TP Zielona Góra) – 6:54.83 i 133 pkt. Yehor otworzył odważnie, 100 m w 1:36.21, na 300 m 5:10.49, a ostatnią setkę zamknął w 1:44.34 z przyspieszeniem na ostatnich 50 m (51.73). To stabilny, dojrzały taktycznie przejazd jak na rocznik 2014.
Najlepszy czas dnia jak dotąd należy jednak do Filipa Lisowskiego (TP Zielona Góra) – 6:29.11 i 162 pkt, co daje mu aktualne prowadzenie w open oraz pierwsze miejsce w roczniku 2013. Lisowski zaczął w 42.94 na 50 m, setka w 1:31.23, a potem bardzo mocno trzymał tempo aż do mety na 6:29.11. To wyraźny sygnał dla kolejnych serii.
W porównaniu z listą startową wiemy, że na pływalni czekają jeszcze najmocniej rozstawieni z serii trzeciej: Filip Bilavskyi (TP Zielona Góra, 4:14.76 zgłoszenia), Mateusz Wojciechowski (KP Totis Viribus Świebodzin, 4:19.50), Marcel Jaśniewski (UKS ZSMS Zielona Góra, 4:52.61), Danylo Lustiuk (4:57.61), Kiril Biliavskyi (5:08.21) i Franciszek Gnaczyński (5:12.11). Ich wejście do wody powinno całkowicie przemodelować tabelę, zwłaszcza że czasy zgłoszeń Bilavskyiego i Wojciechowskiego lokują ich zdecydowanie poniżej obecnych wyników.
Warto też odnotować brak na tablicy wyników zawodników z drugiej serii: Henryka Osiewicza (5:56.65), Filipa Pawłowicza (5:13.39), Marcela Kościelniaka (5:16.07) oraz Wojciecha Kopki (6:14.29) – ich rezultaty będą kluczowe dla układu miejsc w środku stawki. Na ten moment liderem open pozostaje Filip Lisowski z 6:29.11, przed Kasperem Szwedem (6:49.09) i Yehorem Yurkevych’em (6:54.83).