Aktualizacja z tablicy wyników: wciąż bez zmian na czele – Marek Wrona (MUKS Gilus Gilowice) utrzymuje prowadzenie z 52.00. Za nim pozostają klubowy kolega Filip Kamiński – 1:02.39 oraz Ignacy Kocjan (UKS Alfa Bukowno) – 1:02.54. Na liście wyników nadal widnieją wyłącznie nazwiska z najwcześniejszych serii, więc czekamy na meldunki z mocniejszych biegów 3–6, gdzie powinni pojawić się faworyci na znacznie szybsze czasy.
Mamy pierwsze poważne przetasowania w klasyfikacji 50 m grzbietem mężczyzn. Po wejściu wyników z mocniejszych serii na prowadzenie w kategorii 10 lat wysuwa się Dawid Błotko (MUKS Gilus Gilowice) z czasem 45.86. Tuż za nim, o zaledwie dwie setne, Ksawery Kubicki (SSKSiT Glosator Kraków) – 45.88. Trzecie miejsce na ten moment zajmuje Piotr Małowski (KP H2O Jastrzębie-Zdrój) – 47.66. Dalej: Mikołaj Rugor (KS Górnik Radlin) 49.15 oraz Eliasz Pawela (KS Górnik Radlin) 49.21 – tu różnice minimalne. W czołowej dziesiątce również Bartłomiej Stachniak (UKS Victoria Kozy) 51.43 i dotychczasowy lider z najwcześniejszych serii Marek Wrona (MUKS Gilus Gilowice) 52.00.
W młodszych rocznikach też pojawiły się znaczące wyniki tymczasowe. W 11-latach prowadzi Franciszek Szymanek (UKS Delfinek Częstochowa) – 39.55, przed Michałem Wójcikiem (MOSM Tychy) – 41.61 i Wincentym Wróbelskim (KS Górnik Radlin) – 42.87. W 12-latach najlepszy dotąd meldunek to Antoni Sęk (Uks Salmo Żory) – 38.62. W 13-latach na czele Julian Sobota (KS Victoria Zawiercie) – 39.82, przed Kamilem Miką (MUKS Gilus Gilowice) – 43.21.
To nadal wyniki cząstkowe – na liście startowej czekamy jeszcze na serię z Valeriim Moiseienką (30.58 zgłoszeniowo) i na czołowe tory ostatniego wyścigu. Aktualnie liderami pozostają: w 10-latach Błotko (45.86), w 11-latach Szymanek (39.55), w 12-latach Sęk (38.62), w 13-latach Sobota (39.82). Szykuje się bardzo szybki finisz rywalizacji.
Nowe meldunki z ostatnich serii przyniosły duże roszady w klasyfikacji 50 m grzbietem mężczyzn. W roczniku 11 lat kapitalny finisz MUKS Gilus Gilowice: wygrywa Maksym Jończyk z wynikiem 36.53, przed Maksymilianem Piechą (Uks Salmo Żory) – 38.55 i dotychczasowym liderem Franciszkiem Szymankiem (UKS Delfinek Częstochowa) – 39.55. W 12-latach podium kompletne: prowadzi Antoni Sęk (Uks Salmo Żory) – 38.62, za nim Adrian Białończyk (Olympic.gym. Żory) – 39.26 oraz Mateusz Saj (KP H2O Jastrzębie-Zdrój) – 39.70.
Potężny akcent w roczniku 13 lat: Grzegorz Bartnik (UKS Delfinek Częstochowa) odjeżdża rywalom czasem 31.82, wyraźnie przed Julianem Sobotą (KS Victoria Zawiercie) – 39.82 i Kamilem Miką (MUKS Gilus Gilowice) – 43.21.
W „open” 14 lat i starsi najgłośniejszy wynik dnia: Valerii Moiseienko (UKS NKP Bielsko-Biała) melduje 30.60 i ustanawia najmocniejszy czas całej konkurencji. W 10-latach układ czołówki bez zmian: Dawid Błotko (45.86) minimalnie przed Ksawerym Kubickim (45.88), trzeci Piotr Małowski (47.66). Odnotowujemy też dyskwalifikację: Maksymilian Nawrocki (UKS Manta Kochłowice Ruda Śląska) – błąd pozycją na piersiach.
Na torze 50 metrów grzbietem mężczyzn trwa rywalizacja, a mamy już pierwsze wyraźne sygnały formy z najwcześniejszych serii. Najlepszy czas uzyskany dotąd należy do Marka Wrony z MUKS Gilus Gilowice – 52.00, co daje mu obecnie prowadzenie w klasyfikacji. Tuż za nim plasuje się klubowy kolega Filip Kamiński z wynikiem 1:02.39. Trzeci z odnotowanych zawodników to Ignacy Kocjan (UKS Alfa Bukowno) – 1:02.54.
Co ważne, na liście startowej widnieje również kilku grzbiecistów z wysokimi zgłoszeniami, którzy jeszcze mogą namieszać w czołówce – w tym m.in. Bartłomiej Stachniak (52.01 zgłoszeniowo), Eliasz Pawela (52.13) czy mocna grupa z serii 4–6, na czele z Ksawerym Kubickim (43.28), Wincentym Wróbelskim (43.83) oraz najmocniej wyglądającym czasem zgłoszeniowym Valeriim Moiseienką (30.58). Na razie jednak to Marek Wrona nadaje ton rywalizacji w wynikach, a jego 52.00 staje się punktem odniesienia dla kolejnych serii.
W zestawieniu zawodników, którzy już pojawili się w wynikach, widzimy wyłącznie nazwiska z pierwszego bloku serii – między innymi Wrona i Kamiński startowali w serii 1. Z kolejnych serii (2–6), gdzie spodziewamy się znacznie szybszych przejazdów, brakuje jeszcze oficjalnych rezultatów. Oczekujemy więc pojawienia się odpowiedzi ze strony zgłaszanych faworytów, zwłaszcza z ostatnich dwóch serii, które na papierze wyglądają na najsilniejsze. Na ten moment liderem pozostaje Wrona (52.00), a za jego plecami Kamiński oraz Kocjan – różnice spore, ale sytuacja może dynamicznie się zmienić wraz z nadejściem czasów z serii z najmocniejszymi zgłoszeniami.