Mamy pierwsze przetasowania po serii drugiej! Olga Męch (SMS Szczecin) wysuwa się na prowadzenie z bardzo solidnym 28.56 – to obecnie najlepszy wynik dnia, wyceniony na 564 pkt AQUA 2025. Tuż za nią Pola Szymańska (SMS Bydgoszcz) z 28.66 (559 pkt), a czołową trójkę po dwóch seriach domyka Olga Kiszczak (SMS Oświęcim) – 29.04 (537 pkt).
W górnej części tabeli meldują się też: Julia Krzyżanowska (SMS Gdańsk) – 29.08 (535 pkt), Ida Barcińska (SMS Warszawa Konwiktorska) – 29.15 (531 pkt) oraz Lena Kużaj (SMS Racibórz) – 29.16 (530 pkt). To oznacza, że dotychczasowa liderka z pierwszej serii, Lena Wilczek (29.29), spada na siódme miejsce, ale utrzymuje się w ścisłej czołówce.
W drugiej dziesiątce aktualnej klasyfikacji mamy m.in. Agatę Puk (SMS Oświęcim) – 29.58 (508 pkt), Sarę Sokół – 29.61 (506 pkt), Weronikę Kulińską – 29.68 (503 pkt) i Zofię Gramala – 29.73 (500 pkt). Nadia Adamowska dopisuje 30.42 (467 pkt), a wyniki z otwierającej serii pozostają w mocy.
Przed nami dwie najsilniejsze odsłony – serie 3 i 4, gdzie na listach startowych mamy czasy w granicach 27–28 sekund z Laurą Gil (26.01) jako topowym zgłoszeniem. Na ten moment prowadzi Olga Męch – 28.56, a próg wejścia do pierwszej piątki to 29.15.
I mamy potężne uderzenie w czołówce – seria finałowa kompletnie przebudowuje tabelę. Laura Gil (SMS Ostrowiec) wygrywa wyścig z kapitalnym 25.94, jako jedyna łamie 26 sekund i odjeżdża reszcie stawki – 754 pkt AQUA 2025 pokazuje skalę przewagi.
Za nią dwie zawodniczki z Bielan: Weronika Jurczuk wchodzi na drugie miejsce z 27.42 (638 pkt), a Aleksandra Krawczyk dokłada 27.53 (630 pkt) – to aktualne podium. Bardzo równo pojechała też czołówka z czwartego rzędu: Martyna Majewska (27.60), Olga Rachwał (27.69) i Weronika Rączka (27.71) – wszystkie w granicach 618–625 punktów.
Gęsto w okolicach bariery 28 sekund: Rozalia Kwiatkowska 27.87 i Maria Tomaszewska 27.93, a następnie trio na 27.9x–28.0x: Zoya Żak 27.96, Aleksandra Czubik i Helena Batory – obie po 27.99. Anna Domańska domyka pierwszą dwunastkę z 28.03.
Warto odnotować awanse z trzeciej serii: Gabriela Chabowska 28.20, Diana Emerling 28.26, a miejscowa Zuzanna Starkiewicz daje Lublinowi mocne 28.28. Do trzydziestu dociągnęła też Maja Graca – 28.35, a dalej Zuzanna Szybajło – 28.46.
W konsekwencji wcześniejsze liderki spadają: Olga Męch z 28.56 jest teraz 18., Pola Szymańska 28.66 – 19.. Z wyników z dwóch pierwszych serii w tabeli pozostają m.in. Olga Kiszczak 29.04, Julia Krzyżanowska 29.08, Ida Barcińska 29.15 oraz najlepsza z miejscowych z wcześniejszego otwarcia, Lena Wilczek – 29.29.
Na ten moment wszystko wskazuje, że mamy komplet startów i klasyfikację po całej konkurencji: prowadzi Laura Gil 25.94, przed Weroniką Jurczuk 27.42 i Aleksandrą Krawczyk 27.53. Świetny, szeroki blok wyników w 27 sekundach zamyka się na poziomie 28.03.
Przenosimy się na 50 metrów stylem dowolnym kobiet w Lublinie i już mamy pierwsze mocne akcenty z torów najmłodszej serii. Lena Wilczek (SMS Lublin) wykorzystała atut własnej pływalni i melduje się z czasem 29.29, wyraźnie poprawiając zgłoszenie 29.53. To daje jej aktualne prowadzenie z dorobkiem 523 pkt AQUA 2025.
Za nią Sara Sokół (SMS Ostrowiec) – 29.61 i 506 pkt, również równo i czysto poprowadzony sprint. Trzecia na tę chwilę Oliwia Nienartowicz (SMS Bydgoszcz) – 30.14 (480 pkt), poniżej czasu zgłoszenia 30.21, a więc zadanie domowe odrobione.
Dalej w zestawieniu wyników z pierwszej serii: Zuzanna Artwik (SMS Racibórz) – 31.84 (407 pkt) oraz Zuzanna Brodziak (SMS Poznań) – 32.28 (391 pkt). Na liście startowej tej serii widzieliśmy też Lenę Wilczek na torze 4, Sarę Sokół – 5, Oliwię Nienartowicz – 3, Zuzannę Artwik – 6 i Zuzannę Brodziak – 2, więc układ torów potwierdza nam komplet startów w otwierającej odsłonie konkurencji.
Co ważne, najlepsze zgłoszenia dopiero przed nami – zawodniczki z serii 2–4 mają w papierach czasy od 29.49 w dół, z czołówką w okolicach 27–28 sekund. Na razie jednak Lena Wilczek wyznacza punkt odniesienia – 29.29 to czas, który będzie trzeba dziś wyraźnie złamać, jeśli myśli się o czołowych miejscach po całej rundzie.