Liga Szkół i Klubów Śląskich rocznika 2015 - Finał
• Kategoria: 11
LIVE
Najnowsza relacja
Na słupku czasu 12:03 mamy rozstrzygnięcia w 100 m stylem klasycznym chłopców rocznika 2014. Zgodnie z listą startową 15 serii – i wygląda na to, że wszyscy zapisani wystartowali.
Co za finał serii najmocniejszych: duet z Siemianowic na czele i bardzo równa walka do samej ściany. Iwo Siegel z UKS Wodnik Siemianowice Śląskie wygrywa z czasem 1:30.79 (225 pkt AQUA 2025), finisz 47.76 po nawrocie 43.03 – świetne trzymanie tempa. Tuż za nim Antoni Szczepankiewicz (UKS Aquatica Pawłowice) 1:31.54 i trzecie miejsce dla Miłosza Siegla (UKS Wodnik Siemianowice Śląskie) 1:31.91; bracia rozdzieleni przez reprezentanta Aquaticy tylko o ułamki sekundy.
Mocne otwarcie w środkowych torach dał również Szymon Suder (Uks Salmo Żory) – 1:36.19 i czwarte miejsce, a najlepszą szóstkę domykają Antoni Trela (Ognisko TKKF Szczygłowice) 1:37.96 oraz Ksawery Stuchlik (UKS Aquatica Pawłowice) 1:43.36. Warto odnotować równe pływanie Igora Ogrodnika – 1:44.17 i punktowane siódme miejsce, a także ciasny finisz między Maxem Komanderem (1:44.26) i Wojciechem Woźniakiem (1:44.48).
Dużo działo się także w kontekście regulaminu – sędziowie byli dziś czujni. Dyskwalifikacje m.in. za dotknięcie ściany jedną dłonią czy nierównoczesny chwyt przy nawrocie. Ofiarą przepisów padli m.in. Tomasz Ślusarski (1:43.01 DQ, K15), Wojciech Celary (DQ, K16) czy Mateusz Zinówko (DQ, O1 – falstart). To potwierdza, że przy dużej intensywności wyścigów technika w klasyku bywa dziś kluczem.
Z ekip klubowych wyróżnia się UKS Wodnik Siemianowice Śląskie – dwa miejsca na podium i czterech zawodników w top 12. Cenne punkty dorzuciły także UKS Aquatica Pawłowice i Uks Salmo Żory. Środkowe serie przyniosły szereg osobistych przełamań – choćby Antoni Kastura (NKP Bielsko-Biała) z mocnym finiszem 54.44 na drugiej pięćdziesiątce, co dało 1:45.97.
Najlepsza trójka: 1) Iwo Siegel 1:30.79, 2) Antoni Szczepankiewicz 1:31.54, 3) Miłosz Siegel 1:31.91. Różnice minimalne, a tempo pierwszej pięćdziesiątki u każdego z medalistów ok. 43–45 sekund – decydował powrót i praca nóg na ostatnich 15 metrach.
Na słupku czasu 12:03 mamy rozstrzygnięcia w 100 m stylem klasycznym chłopców rocznika 2014. Zgodnie z listą startową 15 serii – i wygląda na to, że wszyscy zapisani wystartowali.
Co za finał serii najmocniejszych: duet z Siemianowic na czele i bardzo równa walka do samej ściany. Iwo Siegel z UKS Wodnik Siemianowice Śląskie wygrywa z czasem 1:30.79 (225 pkt AQUA 2025), finisz 47.76 po nawrocie 43.03 – świetne trzymanie tempa. Tuż za nim Antoni Szczepankiewicz (UKS Aquatica Pawłowice) 1:31.54 i trzecie miejsce dla Miłosza Siegla (UKS Wodnik Siemianowice Śląskie) 1:31.91; bracia rozdzieleni przez reprezentanta Aquaticy tylko o ułamki sekundy.
Mocne otwarcie w środkowych torach dał również Szymon Suder (Uks Salmo Żory) – 1:36.19 i czwarte miejsce, a najlepszą szóstkę domykają Antoni Trela (Ognisko TKKF Szczygłowice) 1:37.96 oraz Ksawery Stuchlik (UKS Aquatica Pawłowice) 1:43.36. Warto odnotować równe pływanie Igora Ogrodnika – 1:44.17 i punktowane siódme miejsce, a także ciasny finisz między Maxem Komanderem (1:44.26) i Wojciechem Woźniakiem (1:44.48).
Dużo działo się także w kontekście regulaminu – sędziowie byli dziś czujni. Dyskwalifikacje m.in. za dotknięcie ściany jedną dłonią czy nierównoczesny chwyt przy nawrocie. Ofiarą przepisów padli m.in. Tomasz Ślusarski (1:43.01 DQ, K15), Wojciech Celary (DQ, K16) czy Mateusz Zinówko (DQ, O1 – falstart). To potwierdza, że przy dużej intensywności wyścigów technika w klasyku bywa dziś kluczem.
Z ekip klubowych wyróżnia się UKS Wodnik Siemianowice Śląskie – dwa miejsca na podium i czterech zawodników w top 12. Cenne punkty dorzuciły także UKS Aquatica Pawłowice i Uks Salmo Żory. Środkowe serie przyniosły szereg osobistych przełamań – choćby Antoni Kastura (NKP Bielsko-Biała) z mocnym finiszem 54.44 na drugiej pięćdziesiątce, co dało 1:45.97.
Najlepsza trójka: 1) Iwo Siegel 1:30.79, 2) Antoni Szczepankiewicz 1:31.54, 3) Miłosz Siegel 1:31.91. Różnice minimalne, a tempo pierwszej pięćdziesiątki u każdego z medalistów ok. 43–45 sekund – decydował powrót i praca nóg na ostatnich 15 metrach.