Na słupku finiszowym mamy jasny obraz rywalizacji w Skin Race chłopców 11–13 lat. Startowało sześciu zawodników zgodnie z listą i wszyscy zameldowali się na mecie.
Najlepiej popłynął Alan Simsak (Uks Jasień Sucha Beskidzka), który jako jedyny z czołówki utrzymał równe tempo na ostatnich metrach i wygrywa z czasem 29.07. Tuż za nim Antoni Sęk (Uks "Salmo Żory") – 29.31, a różnice naprawdę minimalne, bo Adam Matuszczyk (KP H2O Jastrzębie-Zdrój) zamyka podium wynikiem 29.34. Czwarty Oliwier Oślizło (UKS Aquatica Pawłowice) – 29.93, również poniżej trzydziestu sekund. W drugiej części stawki Leon Szychowski (Uks Jasień Sucha Beskidzka) z 30.70 wyprzedza o cztery setne Feliksa Urbasa (Akademia SMS Racibórz) – 30.74. Różnice nieprzypadkowe – środek wyścigu niezwykle zbity, a kluczowa okazała się praca pod wodą po nawrocie i precyzja finiszu.
Warto odnotować, że cała pierwsza czwórka zmieściła się poniżej 30 sekund, a między drugim a trzecim miejscem tylko trzy setne sekundy – to był sprint do dotknięcia.
Top 3:
1. SIMSAK Alan (Uks Jasień Sucha Beskidzka) - 29.07
2. SĘK Antoni (Uks "Salmo Żory") - 29.31
3. MATUSZCZYK Adam (KP H2O Jastrzębie-Zdrój) - 29.34
Na słupku finiszowym mamy jasny obraz rywalizacji w Skin Race chłopców 11–13 lat. Startowało sześciu zawodników zgodnie z listą i wszyscy zameldowali się na mecie.
Najlepiej popłynął Alan Simsak (Uks Jasień Sucha Beskidzka), który jako jedyny z czołówki utrzymał równe tempo na ostatnich metrach i wygrywa z czasem 29.07. Tuż za nim Antoni Sęk (Uks "Salmo Żory") – 29.31, a różnice naprawdę minimalne, bo Adam Matuszczyk (KP H2O Jastrzębie-Zdrój) zamyka podium wynikiem 29.34. Czwarty Oliwier Oślizło (UKS Aquatica Pawłowice) – 29.93, również poniżej trzydziestu sekund. W drugiej części stawki Leon Szychowski (Uks Jasień Sucha Beskidzka) z 30.70 wyprzedza o cztery setne Feliksa Urbasa (Akademia SMS Racibórz) – 30.74. Różnice nieprzypadkowe – środek wyścigu niezwykle zbity, a kluczowa okazała się praca pod wodą po nawrocie i precyzja finiszu.
Warto odnotować, że cała pierwsza czwórka zmieściła się poniżej 30 sekund, a między drugim a trzecim miejscem tylko trzy setne sekundy – to był sprint do dotknięcia.