I Runda Klubowego Pucharu Polski w pływaniu w płetwach 2026
• Kategoria: 7 - 11
LIVE
Najnowsza relacja
Jesteśmy na mecie konkurencji 400 m Bifins chłopców w kategorii E i wszystko wskazuje na to, że zobaczyliśmy dziś solowy, ale bardzo równy przejazd. Jakub Konik z UKS Rekin Wrocław (tor 3) wykorzystał swoją szansę i melduje się z czasem 5:41.15, lepszym od zgłoszenia 5:46.00 o blisko pięć sekund. To pewne zwycięstwo i 217 punktów w klasyfikacji PP 2026 CMAS.
Rozkład międzyczasów sugeruje bardzo świadome budowanie tempa: pierwsze 100 m w 1:18.87, połowa dystansu w 2:48.29, a kluczowe odcinki 300–400 m popłynięte z narastającą dynamiką – finiszowe 100 m w 1:25.02, w tym ostatnie 50 m aż w 40.08, co dało wyraźne przyspieszenie względem środkowej części wyścigu. Stałość odcinków 150–350 m (44–45 s) i mocna końcówka potwierdzają dobrą dyspozycję i kontrolę tempa.
W zestawieniu z listą startową mieliśmy jednego zgłoszonego zawodnika i właśnie on zamyka dziś tę konkurencję jako triumfator. Konsekwentne pływanie, poprawiony czas zgłoszenia i komplet punktów dla drużyny – solidna robota Jakuba Konika.
Jesteśmy na mecie konkurencji 400 m Bifins chłopców w kategorii E i wszystko wskazuje na to, że zobaczyliśmy dziś solowy, ale bardzo równy przejazd. Jakub Konik z UKS Rekin Wrocław (tor 3) wykorzystał swoją szansę i melduje się z czasem 5:41.15, lepszym od zgłoszenia 5:46.00 o blisko pięć sekund. To pewne zwycięstwo i 217 punktów w klasyfikacji PP 2026 CMAS.
Rozkład międzyczasów sugeruje bardzo świadome budowanie tempa: pierwsze 100 m w 1:18.87, połowa dystansu w 2:48.29, a kluczowe odcinki 300–400 m popłynięte z narastającą dynamiką – finiszowe 100 m w 1:25.02, w tym ostatnie 50 m aż w 40.08, co dało wyraźne przyspieszenie względem środkowej części wyścigu. Stałość odcinków 150–350 m (44–45 s) i mocna końcówka potwierdzają dobrą dyspozycję i kontrolę tempa.
W zestawieniu z listą startową mieliśmy jednego zgłoszonego zawodnika i właśnie on zamyka dziś tę konkurencję jako triumfator. Konsekwentne pływanie, poprawiony czas zgłoszenia i komplet punktów dla drużyny – solidna robota Jakuba Konika.